Czemu w sierpniu? Żeby było śmieszniej. Jedyne zapalenie płuc jakie kiedyś miałam, trafiło na czerwiec. Z mojego organizmu to zabawne urządzenie jest - tylko do mnie to poczucie humoru jakoś nie trafia.
Co więcej? Wczoraj po tym jak udało mi się wieczorem spławić K. tłumacząc mu jak zwykle na pytanie 'dlaczego nie?' 'bo nie' odezwał się Federico, który wcześniej zostawił mi specjalnie wiadomość, że dziś będzie po 2 więc jak chcę to możemy pogadać. Nie powiem, że przyniosło to trochę wspomnień z czerwca-lipca 2007 i było... jakoś miło :) Myślałam, że całkiem zerwaliśmy z sobą kontakt. Aż złośliwie nie wysłałam mu kartki z gór :P
Co tam jeszcze u mnie? A opierdalam się. Zamiast robić notatki na wstępny na SGH to szlajam się po mieście z Kacprem :* (wreszcie odwiedziłam Kopiec Powstania Warszawskiego :) i możecie mnie podziwiać :D Leży 20 minut komunikacją od centrum, a dotąd jakoś mi się nie składało. Nie łatwo było także znaleźć podejście, ale gdy nam się to udało zostało tylko 130 schodków w górę. Po obu stronach ścieżki ciągnęły się szpalery drewnianych krzyży z nazwiskami powstańców i ich stopniem. Na samej górze zaś straż miejska rozpaliła ognisko :) Taki folklor. Za to widok z góry naprawdę przepiękny. Cały Czerniaków, Ursynów, Sadybę, Stegny i Mokotów (niezaznajomionym tłumaczę, że to południowe dzielnice lewobrzeżnej Warszawy) a także na Wisłę i lasy i pola po drugiej stronie ciągnące się aż do Otwocka. Za to z drugiej strony, patrząc w stronę podejścia wśród drzew zobaczyć można wieżowce centrum. Zabawnie, że PKiN wydaje się być dużo wyższy od otaczających go budynków, podczas gdy wieżowce go otaczające są niższe o kilkadziesiąt centymetrów iglicy :) Na fotce trochę skrzywiona jestem bo akurat patrzyłam pod słońce, a to jak wiadomo szkodzi takiemu dziecku ciemności jak ja :D
Wszystkim którzy chcą pozamulać przy dobrej muzyce polecam kawałek który przeżera mi ostatnio mózg a więc Primordial - Empire Falls. Tekst piosenki w opisie okna yt :) też kopie.
Zbieram się do gotowania kurczaka z grzybami mun w ciemnym sosie i niech znak zasmarkanej chusteczki prowadzi was ku potępieniu!
1 komentarz:
wypad piękny, piękne widoki z Tobą ;* no i szkoda że nie skosztowałem tego pysznego kurczaczka... mmm...
Prześlij komentarz