wtorek, 13 maja 2008

Eh... za szybą monitora.

[cenzura własna. słowo o tym, że nie wiem, a jakby, co jeśli. Aaa.... no i o pewnym odległym kraju. Bo dziś nie Finlandia jest najważniejsza].

A może mi się tylko zdaje? Nawet jeśli to tylko złuda, to czemu nie poprawić sobie nastroju? A może za tydzień będę miała doła? Do "za tydzień" aż siedem dni. Podskakuję!

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Witam (: Cieszę się że odpisałaś mi tak szybko i że podrzuciłaś linka :D Także "wymieniam" go ;D
Ja sobie mówię, że będę się martwic 30 VI jak przyjdą wyniki z matur, na razie staram się opanować chociaż i tak chwilami mnie stres po prostu POŻERA.
No a tak to cieszę się, że jesteś zadowolona ze swoich studiów :)
Mam nadzieję, że ja jak się już gdzieś dostanę, to też będę zadowolona. Ah, dorosłość straszna rzecz. Studia mnie przerażają..

Anonimowy pisze...

Wiesz , czasami gorsze dni trwają za długo .A wtedy emocje , myśli są za ciężkie, a łzy szczypią.
Dlatego ja też podskakuje , nakręcam się pozytywnie ,by znów czuć to co dawniej. Mam wspaniałych przyjaciół, którzy też mnie nakręcają....
Dlatego działam jakbym wzięła "przeterminowanie proszki na sen:P"..
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

hmm no też pamiętam kiedy się stresowalam przed LO. moze masz rację, że studia są piękne, ale na chwilę obecną mnie to PRZE RA ŻA. a chciałąbym an filologię angielską na UG, ale pewnie tam się nie dostanę to zloze chyba na ten sam kierunek do Elbląga i Bydgoszczy :( ale sama nie wiem.. moze na UG na np filologię polską albo kulturoznastwo.. jestem rozbita. na razie czekam na wyniki matur..