czwartek, 15 maja 2008

Guthrum Stary czyli dzisiejszy dzień nie był taki zły

Jak zapowiedziałam, dla tych co nie mieli okazji się delektować moim dziełem (ah, ta skromność :]) zamieszczam powyższe tutaj. Po kliknięciu na obrazek wyświetla się on w powiększeniu. A szanowni państwo chciałam zaznaczyć, że choć powyższe dzieło zostało narysowane klasycznie dla jaj, z pełną świadomością braku jakiegokolwiek talentu plastycznego dziś zostało nagrodzone pierwszą nagrodą w kategorii "komiks o Wielkiej Brytanii" (chyba ta nagroda też dla jaj - ale nie ma się co podniecać - uczelnia szarpnęła się tylko na pendrive i smycz, ale i tak liczy się docenienie ;)
Po wtóre babka z francuskiego znowu dała test, który nijak miał się do materiału, a obejmował pojęcia z poziomu B2. Wesoło, bo my zapisani jesteśmy jako A0, a materiał robimy A2. Ale myślałam, że będzie gorzej. Trochę błędów jak zwykle ale zobaczymy. Dziękuję pewnej Bydgoszczance (dobrze odmieniłam?) za poranne wsparcie :) Jak widać przydało się :)
Co jeszcze? Wypad po zajęciach do Królikarni. Jak dostanę zdjęcia to jakieś pewnie tu wrzucę. Szczególnie podobało mi się jedno okrzyknięte tytułem "bo w ryja!" na którym wyglądam, nie przymierzając jak wyjec afrykański zaznaczający w donośny sposób swoją obecność. Zdjęcia już mam więc wasza kochana siostra w mroku prezentuje swoje zniszczone kawą i papierosami uzębienie, krzycząc "AAAAAGH!"

A dalej? Ciągle gmeram przy egzaminach. Z kolosów został jeszcze angielski. A potem tylko 6 egzaminów i wakacje!
Z działu myśli i przemyślenia. Coraz więcej szukam, coraz częściej znajduję. Zabawne, że to czego się szukało przez tyle czasu teraz jest na wyciągnięcie ręki. Tylko, że ta ręka musiała by mieć z tysiąc siedemset kilometrów. Szkoda.
Z działu sportowego słucham sobie ostatnio wspierając Kubicę piosenki fińskiej kapeli Klamydia - "Ich komme". Co prawda już trochę sobie uzbierała, a Schumi już dawno nie jeździ, ale klimat jest. A tego punk rocka nawet mi Kacper z upierdlistwem którego już nie ma nie zepsuje.

P.S. No i w końcu się zdecydowałam. Rzucałam kośćmi, monetą, a i tak najlepsza się okazała wyliczanka "wpadła bomba do piwnicy". Nie polecam tej metody wybierania przedmiotów, ale każda opcja była tak samo zła jak i dobra. Stanęło na prawie prasowym.

Z ostatniej chwili. Brawa dla ludzi z działu planowania - w pierwszym tygodniu sesji mam codziennie oprócz czwartku egzaminy, w tym same najtrudniejsze. Banalna europeistyka jako jedyna w drugim i informatyka w trzecim. " Uwierz, gdybym tylko miał broń, byłbyś pierwszy kogo bym odwiedził z nią, a ty myślisz że nie mogę nic, zawsze mogę - do gardła skoczyć Ci". "Siódmy Koktail" Myslovitzu nabiera w tym momencie aktualnego znaczenia.

5 komentarzy:

Nena;] pisze...

ja już wstawiłam fotencje pt. "bo w ryja" na grono;D;D;D zajebioza Martucha;D

paulina654 pisze...

:):):)Fajna fotka Martuś:):):)
Co do Twych zdolności plastycznych a dokładnie kreślenia kresek miałam już przyjemność je poznać:)
Dziękuję, że można powiększyć komiks gdyż dopiero wtedy widać tę drobiazgi, jakże ważne...Martuś jestem pod wrażeniem, zwłaszcza w tym ostatnim rysuneczku!
Ha to nieźle macie na tym francuskim:/ Pewna Bydgoszczanka (dobrze odmieniłaś:) ) myślami była przy Tobie:)
pozdrawiam serdecznie:)buziole:*
P.S. Czyli wybrałaś korzystając z wyliczanek:D Widzę, że naprawdę zatem nie mogłaś się zdecydować. Mam nadzieję, że nie będziesz żałowała wyboru, a wiedząc iż to jest w sferze Twoich zainteresowań myślę iż tak będzie:)

Ethelen pisze...

Wiola -> Ja już widzę, że ta fotka świat obiega :D U Ani też jest :D

Paulino -> Ostatni rysunek to nie ja :) To oryginalny przedruk tkaniny z Bayeux, takiego dzieła bym się nie podjęła. He he stara dobra "wpadła bomba do piwnicy..." mam nadzieję, że i tym razem nie zawiedzie :)

Anonimowy pisze...

Drogie Panie ta fotka ma swój niewątpliwy urok;p;p;p;p;p
heh a plan ,że tak powiem brzydko do ch**nie podobny;/

Anonimowy pisze...

oja, to Ty? :D fajna fotka :D:D:D