Im więcej do zrobienia tym częściej myślę o tym co będzie po 16 czerwca i ostatnim egzaminie. Stojąc między EWG a Euroatomem, czyli nr 16 z listy pytań z historii Europy XX wieku, robię wszystko by darować sobie Spaaka, Monneta i Schumana.
Po informatyce, a przed lipcowym szaleństwem będę miała prawie 3 tygodnie nieskrępowanej wolności. Pewnie tydzień przed Czechami pojadę nad morze, ale tak czy owak – dwa tygi dzikiej radości.
Już układam listę, spraw niecierpiących zwłoki na ten okres. Pierwszy punkt to czerpanie z radości życia do 4-6 rano i spanie do 15, potem przeczytanie książek, na które nie miałam czasu, dalej obejrzenie filmów, za które zbieram się od nie wiadomo jak długiego czasu, dalej wspaniały wynalazek ludzkości – gry komputerowe, opanowanie tych kilku cholernych chwytów na gitarę, sprawdzenie kilku przepisów. Słodkie nieróbstwo nęci i korci.
W celu niezapomnienia robię krótką listę:
-wyrwać od Baśki ‘Rudą Sforę’ Kossakowskiej
-dorwać się do cyklu o Kruszewskich Pilipiuka
-przeczytać Czarną Palmirę, która już mi z podaja przyjdzie
-Po raz 6 czy 7 wgryźć się w biografię Nerona
-przeczytać i poprawić swoje fantasy-wypocinowe opowiadania.
Z literatury tyle. Dalej:
-obejrzeć całość cyklu rozpoczynającego się „Nocnym Patrolem”
-dorwać się do nowego Indiany Jonesa,
-obejrzeć wreszcie 3 część Piratów (tak wiem, wstyd zapłon mam genialny)
-zaliczyć podręczny zestaw filmów spod hasła ‘wampirologia’
-przypomnieć sobie pierwsze 3 epizody gwiezdnych wojen, które znam raczej przeciętnie, bym wyczajała niuanse o których mówi do mnie Kacper
A potem:
-Diablo, diablo, diablo :D Czyli druga część najgenialniejszej gry pod słońcem
-Age of Mythologies
-Morrowwind
-Baldur’s Gate
-Medieval II
-
By wreszcie:
-gitarka
-nowe przepisy na spaghetti
-kilka genialnych przepisów na ciacha (baardzo koresponduje z kolejnym punktem)
-zmusić się wreszcie do regularnego biegania.
piątek, 23 maja 2008
(ob)Sesyjne myśli o bumelanctwie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
o tak :D też ukłądam taką listę co po maturach będę robić;p czyli juz po poniedziałku xD xD ojejku xD jak fajnie xD matury się kończą :D :P cały miesiąc życia nie myśląc o wynikach ;p czerwiec będzie najlepszy z pewnością z tego roku ;p;p w końcu się wyśpię, przeczytam VII HP i masę innych książek, będę więcej chodzić do stajni, będę siedzieć i oglądać MTV i MTV 2, będę rysować i w ogóle będzie bosko w czerwcu xD xD
czerwieeeeeeeeeeeeec! :) i końcówka maja ;D ;D
ehhh plany;/ ja też mam plany na wakacje,ale w przeciwieństwie do Ciebie MArtucha ja jestem pewna,że ich nie zrealizuje i w sumie nie wiem po co je mam;P
Ech...ja to mogę jeszcze ponad miesiąc snuć plany bo dopiero praktycznie od sierpnia będę mogła je realizować:) Ale stwierdziłam, że nie zamierzam z wszystkiego rezygnować w sesji. Sesja sesją ale żyć też trzeba:) Oczywiście będę ślęczała nad książkami ale jakaś przerwy wskazane też są:)
Kurczę nie lubię uczucia zazdrości i staram się Jej nie odczuwać jednak no...takie malutkie igiełki mnie kują gdy widzę że Ty już prawie że wakacje masz:) Wiem jednak Martuś, że należą Ci się a poza tym bardzo Cię lubię więc cieszę się razem z Tobą:)
Ja też w wakacje chcę nadrobić parę zaległości:) Np. w końcu chcę zmienić szatę graficzną kulinarnego bloga i ruszyć z nim od nowa tzn kontynuować:) potem chcę czytać książki już hurtem a nie malutkimi porcyjkami jak to teraz robię...i więcej rowerka by się przydało no i kochanego tenisa:D ...
P.S. Jak coś będziesz miała ciekawego z przepisów to ja proszę bardzo o podzielenie się nimi ze mną:)
Prześlij komentarz