Czasami człowiek głupieje. Racjonalizm leci gdzieś w kąt, i jak u Goyi – rozum śpi, a budzą się upiory. Najczęściej w stanie pół-snu, oderwania się od jawy, ale nie tracąc zupełnie kontaktu z rzeczywistością. Nie jestem w stanie się obudzić od tego ni to widzenia, ni to snu. Słyszę np. kroki, telefon, ale nie jestem w stanie odebrać, podnieść się z łóżka czy siedzenia w autobusie. Przede wszystkim jednak nie jestem w stanie się obudzić.
Wielokrotnie zamieszczałam od czasu początków mojego blogowania opisy tych moich koszmarków. Wierzę, że jeśli uda mi się je oswoić, to się nie spełnią. Skoro marzenia się nie spełniają, to dlaczego miałyby się spełnić koszmary?
Jedno ciało jest odciągnięte od reszty. Podobne, lecz to nie ja. Zbyt zgrabna i ładna. Pewnie byłaby gdyby nie leżała półnaga z resztką zakrwawionej skóry, która kiedyś była kaftanem. Z ramienia wystaje jej długa strzała o zmierzwionym opierzeniu. Mimo tego dłoń kurczowo zaciska się na małej figurce dawnych bogów. Nie mogę dostrzec wizerunku posążka, ani rozróżnić czy to bóstwo kobiece czy męskie, ale wiem, czuję, że jest to przedstawienie tego co dziś nazywa się pogańskim bożkiem. Z prawego boku zionie wielka krwawa dziura, z której pewnie wypłynął strumień krwi, który teraz tworzy lekko zakrzepłe jeziorko w glebie koło niej. Prawą rękę jednak ma podłożoną pod policzek, jakby zasnęła tylko na chwilę i mimo ran, zaraz miała się podnieść i walczyć dalej. Teraz, kiedy to piszę, mam łzy w oczach. Wciąż ten widok staje mi przed oczami. Może przelany na papier zniknie z mojego umysłu.
Fuck!
2 komentarze:
hym ciekawe
To musiał być ciekawy sen, wiesz ja też mam czasem podobne sny. Doszedłem do pewnego dziwnego stanu kiedy jestem już w stanie wpłynąć na sen, nie wiem jak to się dzieję. Po prostu jest tak, że w śnie ma świadomość jakby tego, iż śnię wtedy wpływam na to co się w nim dzieje. Kiedy opowiadam niektórym moje sny, mówią, że byłyby z tego ciekawe filmy. ;]
Ethelen fajnie, że jeszcze piszesz. ;)
Prześlij komentarz