Myślałam jakby to było stanąć na końcu świata. Jakbym już doszła, usiadła na jego skraju zdjęłabym buty. Zwieszam nogi przez jego krawędź machając stopami i śpiewając piosenkę. Wesołą piosenkę. Potem rzucam butem by zobaczyć jak daleko będzie spadał w dół. Leci i leci... Wiecie, że koniec świata tonie w promieniach słońca? Zabawne. Czuć zapach morskiej fali, choć brak jest oceanu, a choćby zatoczki czy niewielkiej rzeczki. No więc machami sobie tymi stopkami, myślę i myślę, śpiewam i śpiewam, a tu nagle wypada Coś. Nie tam jakie byle-co, tylko poważne, szacowne Coś. Nie odzywa się i nic nie mówi. Patrzy wielkimi
ślepiami - ani dobrze, ani źle. Patrzy jak się patrzy - powiedziałoby, ale tylko macha łapkami, pokazując coś obok mnie. Futerko mierzwi się Cosiowi na grzbiecie, gdy coraz szybciej zamiata powietrze usiłując przykuć moją uwagę do tajemniczego Onego stojącego obok. Czuję jego obecność. Nie, tym razem cwaniaczku nie odwrócę głowy. A on mi na to "KONIEC".No i spadłam z końca świata.
P.S. Genialne wideo i śliczna piosenka, którą miałam kiedyś zamieścić na Onecie, ale nie wyszło. Powodzenia dla innych poszukiwaczy Końca Świata!
5 komentarzy:
uuułaaaa...ja powiem tak... ja nie szukam końca świata,bo się go boję;/ jak słyszę o tym to wpadam w panikę;/ nie wiem dlaczego,ale tak mam;/ ale ja inna jestem jak zdążyłaś już zauważyć;P
Eh, Nena, Nena ty wiesz jaki tam byłby tłok gdyby wszyscy szukali końca świata? Musiałabym zacząć od słów: "Czekałam na intercity z Centralnego na Koniec Świata i znowu nie było biletów..." :) A lubię Cię właśnie za to, że jesteś inna :)
świat to my..szukam tego czego w subie nie mozemy naleść
skoro my jesteśmy światem to podobnie jak on musimy mieć swoje granice. Ciekawe co jest ciekawsze: kres świata, duszy czy możliwości człowieka?
Kiedyś też wyobrażałam sobie koniec świata jednak gdy powiedziano mi, że Ziemia jest kulą moje wyobrażenia przestały być prawdopodobne.Wszystko legło w gruzach...
Hm... co jest ciekawsze?
Ja bym nie chciała poznać kresu swojej duszy...Bo jakbym tam dotarła czy mogłabym się cofnąć?
To tak jakbym już jej nie miała, jakbym nie istniała...
Pozdrawiam Martuś:):*
Prześlij komentarz