sobota, 16 maja 2009

Schizę mam

Tkwi we mnie jak kot. Jak drapieżnik, co pod lśniącą sierścią ukrywa pazury. Nie wiem co się dzieje. W środku jakby burza. Setki myśli, setki obaw. Ptak zaciska szpony. Ślady na gardle. Cała drżę od myśli.
CO SIĘ KURWA DZIEJE?!
Jakby coś się zbliżało. Coś czego nieznanego. Częściej rozglądam się na przejściach za jej czarną sylwetką. Wieczorami daję sobie wycisk. Chcę się ukarać za dzienną surowość. Nie wiem co się dzieje...
'Spadam...
Powoli spadam...
W korytarze świateł,
w pomruki znaczeń...'
Nie przyjacielu, ta piosenka nie jest o nirwanie... Wręcz przeciwnie

1 komentarz:

Nena;] pisze...

o czym mówisz??