piątek, 3 października 2008

Po lekturze artykułu dot. Strzelaniny w szkole w Kauhajoki

Samotność. To słowo przebija ze wszystkich kart jego życia. Właściwie ma jakichś tam przelotnych znajomych, ma rodzinę, z którą dawno nie mieszka. W krainie wiatru szuka własnej ścieżki. Na początku wierzy, że może wszystko. Nie ma słońca, którego nie mógłby dosięgnąć. Dopiero potem okazuje się, że ideały zostają wyśmiane, a promienie oddalają się tak daleko. Tonie... tonie w muzykę, poświęcając jej całe swoje życie, chłonąc jej dźwięki, upajając się słowem. Ich prawdziwość boli. Boli tak bardzo, że przestaje zwracać uwagę na wszystkie inne bodźce. Nic już nie dotrze, drzwi zostały zatrzaśnięte. Uciekł. Uciekł w siebie i zobaczył to czego najbardziej się obawiał – że w środku nie jest w stanie dostrzec już niczego. Gniew. Gniew zmieniający żyły w płonące rzeki, rozrywające ciało i umysł. Tylko Gniew. Tylko on. Tak, gdzieś z boku plącze się jeszcze płacz. Jak opuszczone zwierzątko popiskuje gdzieś z boku i tak bardzo żałuje tego co się stało. Wkrótce i on zostanie strawiony przez płomienie jedynego władcy duszy i ciała.
Bracie mój, zaczekaj! Widzę na niebie twoją gasnącą gwiazdę, chcę przytulić Cię do serca i powiedzieć, że wszystko już będzie dobrze. Na tej cholernej planecie, gdzie niby mamy wszystko, tracimy to co nam jeszcze pozostało – własne człowieczeństwo. Sprzedajemy je na drobne, pozwalający by dni przeciekały przez palce, topiąc się w lękach i zawiedzionych marzeniach. Twoje serce stanie się na chwilę moim sercem, pozwól by moja dłoń zastąpiła twoją. Bracie... nie zdążyłam. Wiele razy jeszcze nie zdążę. Twoja gwiazda już zgasła. Jedenaście płomieni życia także. Patrzę na twoje strzaskane nieruchome oko i już nie płaczę. Tulę twoją martwą dłoń, szukając wzrokiem kolejnych przerażonych źrenic.

Ile czasu jeszcze upłynie, w ilu szkołach pojawi się ‘szaleniec z bronią’ który dokona kolejnej masakry, zanim ktoś wreszcie zrozumie, że my już nie potrafimy żyć?

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

w sumie kiedyś każde z nas jest takim szaleńcem , tylko że my nie używamy prawdziwej broni , tylko zabijających słów