Dzień dzisiaj miał trochę szarych barw. Pewnie miałby je nadal, gdybym sobie nie przypomniała, że lada dzień będzie TA rocznica. Całkowicie o niej zapomniałam, dopiero głos mojego boskiego Jarno mi o niej przypomniał. W piosence, której poświęciłam jedno z lepszych wspomnień mojego życia, mimo, że trwało tak krótko. Zabawne, że koniec końców to ja uciekałam. Jak zwykle. Bądź, co bądź nie ważne co było potem. Wolę pamiętać to dobre wspomnienie. 'Dance with me now - like never before, cause we never know, about tomorrow'.
We własnej interpretacji:
Zobaczyłam deszcz i słońce,
Tak wiele straciłam, tak wiele zdobyłam,
Tak wiele zniszczyłam i uratowałam.
Rozgrzebuję ziemię na mój cichy grób,
Wreszcie się nie boję.
Każda róża rozkwitnie by kiedyś zwiędnąć.
Biegnij za mną w potępienie,
(Tam roztrzaskam twój świat)
Wzleć ze mną aż do niebios
(A ja pokażę Ci czym jest raj)
Płacz i śmiech naprawdę są tym samym
(hej, czy ktoś się nimi przejął?)
A świat i tak będzie wirował.
Moja dusza cierpi
Jak nigdy wcześniej,
Choć dziś tak chce się żyć.
Zatańcz ze mną teraz,
Jak nigdy wcześniej,
Przecież nigdy nie wiesz,
Co zdarzy się jutro.
Nie ważne co przyniesie,
Dopóki krew krąży w żyłach,
Chociaż moja świeczka płonie z obu krańców
Rozgrzebuję ziemię na mój cichy grób,
Wreszcie się nie boję,
Każda róża zakwitnie by kiedyś zwiędnąć,
Jak sen czy rzeczywistość.
P.S. Tak, wiem odbija mi, gdzie jest Marta, itd.
P.S.(2) Wspomnienia wspomnieniami, ale chyba teraz jestem szczęśliwsza, że uwolniłam się wreszcie od tego typu problemów i jest mi z tym bardzo dobrze :)
P.S.(3) Re:P.S(2) Czyżby? Nie wiem.
2 komentarze:
Wiesz co...
Bo jest taki moment w oczach kobiety ,że mimo łez i smutnych barw, ma to coś.. Gdy wracają chwile , których nie żałujemy. Pamiętamy to coś, co było maleństwem.
Patrzę na Ciebie i wiesz, widzę piękną kobietę, która powoli się budzi. Wiem ,że dzikie wygłupy, czasami nerwy to ludzkie odczucia. Ale ostatnio gdy potwór wyszedł z szafy Suomi ma to coś w oczach. To coś, co może kiedyś było, kojarzy się z muzyką. Możesz się smucić, ale to coś błysk? Może po prostu nadzieja na lepsze jutro? Nie wiem nie umiem określić. Mateusz mi zawsze powtarzał ,że to jest taki moment ,że źrenice same się uśmiechają. I jakby miały narysowane uśmieszki. To jest ten płomień iskra..To coś..Wtedy kobieta jest najpiękniejsza na świecie.
Angelus mówił,że wtedy kobietę chce się dotknąć , bo ma taką aurę , która powoduje ciepło. Emanuje się taką bliskością.I wystarczy patrzeć jej w oczy i słuchać jak lekko oddycha i mówi.
Martuniu, masz to coś w oczach, piękniejesz..Może dorastasz, w jakiś sposób dziecinniejesz. Może po prostu czujesz ,że teraz jest Twoje miejsce. A gdy się tak czuje, wracają piękne chwile i wspomnienia.. Wraca muzyka i to coś. Poczucie szczęścia....
PS: Ale się rozpisałam :)
Ja się budzę? Może po prostu za wszelką cenę nie chcę przegapić szansy na spełnienie choćby kilku marzeń:)
Prześlij komentarz