Korpiklaani Shaman drum tł. własne
Wędrowałem z Ludem Drzew,
Mądrości uczyłem się od Najstarszego,
Powiedział: ‘Nie lękaj się’.
W dół wiódł mnie,
Gdzie zobaczyłem ogromną czeluść,
Wtedy zadał pytanie:
‘Wiesz czym jest ten otwór w ziemi,
Czy znasz jego znaczenie?’
Ponieważ wiedziałem:
Jeśli nie poznam odpowiedzi
Nigdy nie otrzymam Bębna Szamana,
Nie posiądę umiejętności.
Wędrowałem i wędrowałem,
Ponieważ wiedziałem:
Jeśli nie poznam odpowiedzi
Nigdy nie otrzymam magicznego Bębna i umiejętności.
Twój duch jest twoim głosem,
Krok za krokiem do wnętrza Ziemi,
By dotrzeć do Rzeki Wiedźm.
Rzeka płynęła w dwóch kierunkach,
A Stary Człowiek zadał mi pytanie:
‘Widzisz rzekę płynącą w obie strony,
Na południe i północ,
Wiesz dlaczego? Czy wiesz dlaczego?’
Ponieważ wiedziałem:
Jeśli nie poznam odpowiedzi
Nigdy nie otrzymam Bębna Szamana,
Nie posiądę umiejętności.
Wędrowałem i wędrowałem,
Ponieważ wiedziałem:
Jeśli nie poznam odpowiedzi
Nigdy nie otrzymam magicznego Bębna i umiejętności.
Wyszeptał do ucha:
‘Na północ płynie rzeka, w której kąpią się ciała zmarłych, na południe płyną wody, które obmyją nowo narodzone dziecko’
‘Teraz posiadasz przewodnika i Prawdę,
Kiedy wrócisz do domu, znajdziesz własny Bęben Szamana,
I będziesz wiedział jak go użyć.
Nic bardziej mylnego. Wikipedia podaje: „szamanizm - zespół praktyk i wierzeń opierających swe pojmowanie relacji świata namacalnego do świata duchowego na fundamentalnej roli szamana jako osoby zdolnej do podróży ekstatycznych w zaświaty dla dobra swojej wspólnoty bądź jej poszczególnych członków.” Tym razem się zgadzam z tym nie zawsze rzetelnym źródłem, dodając swoje skromne trzy grosze, że niezwykle silną rolę w szamanizmie odgrywają przewodnicy, którymi mogą stać się dowolne elementy ożywione przyrody – czyli w rozumieniu szamanizmu – wszystko, gdyż góra, skała, polana, rzeka też są elementami ożywionymi.
„Szamanizmem właściwym nazywamy szamanizm występujący w społecznościach plemiennych Syberii i środkowej Azji, w których szamanizm stanowi fundamentalny czynnik życia religijnego.” Z terenów okołosyberyjskich pochodzi lud ugrofinów, których przedstawicielami w Europie są Finowie i Saamowie (Lapończycy). Krótko o tych pierwszych. Chrześcijaństwo na południe Finlandii dotarło wraz ze Szwedzkim podbojem w XIII wieku. Środkowa część schrystianizowana została w XIV/XV w., północna – nigdy, choć chrześcijaństwo dotarło tu dopiero w XVIII/XIX w. Przypominam, że Finlandia jest krajem głównie protestanckim – od XVI w. Czyli de facto jednie przez 100-200 lat była katolicka, a jako całość protestancka zaledwie 150-200 lat temu. Stąd ogromna siła szamanizmu, który choć oprócz terenów zamieszkiwanych przez Saamów, dziś jest reliktem przeszłości. Wciąż odgrywa jednak ogromną rolę w kulturze tego kraju.
Przykładem jest kawałek fińskiej kapeli „Korpiklaani” (fiń. ‘leśny klan’) pt. „Shaman Drum”, który skromnie pozwoliłam sobie przetłumaczyć na dzisiejszej makroekonomii. Wielka fińska epopeja narodowa „Kalevala” opisuje powstanie świata i historię szamana-pieśniarza, Väinämöinena [czyt. Wejnemenena]. Szaman kontaktuje się za pomocą specjalnej pieśni, joik’u, z otaczającym go światem przyrody, skąd czerpie mądrość i siłę.
Spójrzcie na pierwszy wers – bohater wędruje z „Ludem Drzew” – może być na zarówno nazwa plemienia, jak i rozumiany dosłownie lud drzew – las. Ma on z niego czerpać mądrość, co jest typowe dla Szamana.
W wielu kulturach, chłopiec aby stać się mężczyzną przechodził inicjację polegającą na życiu w odosobnieniu przez pewien czas by poznał siebie i otoczenie. Podobnie jest z Szamanem. Wyrusza w wędrówkę w poznaniu siebie i odnalezienia swojego duchowego przewodnika. W tej drodze musi poznać odpowiedzi na pytania dotyczące przyrody, życia i śmierci, tajników medycyny, ale także i legend plemiona, które będzie przekazywał dalszym pokoleniom. W wielu książkach spotkałam się z instytucją „wielkiego mędrca”. Występował on zarówno w szamanizmie wschodnim jak i wierzeniach Indian północnoamerykańskich. Adept udawał się głęboko w puszczę/step, gdzie mieszkał stary mądry pustelnik, przekazując młodszemu swoją wiedzę i umiejętności. Na zakończenie takiego „szkolenia” adept otrzymywał bębenek, zwany Bębnem Szamana, na którym wygrywał rytm do joik.
Jak widzicie, w „Shaman Drum” bohater spotyka takiego właśnie mędrca, który uczy go opowieści, które my nazywamy „mitologią”, każąc mu zrozumieć otaczający go świat, a także pozwalając mu zdobyć umiejętności, przydatne dla jego plemienia.
Pierwsze pytanie dotyczy „czeluści w ziemi”. W wielu podaniach, bohaterowie kontaktowali się ze światem zmarłych by poznać przyszłość (to należało też do kompetencji Szamana), przypominając choćby greckiego Odyseusza, który poznaje drogę do domu dzięki przepowiedni dawno zmarłej wieszczki.
Drugie jest bardziej zagadkowe dla nas, lecz dla Fina nie będzie stanowić żadnego problemu. W Kalevali, mitycznym kraju Kalevy (opisanej właśnie w „Kalevali”) zaświaty, świat umarłych (rozróżniam ze względu na mitologię celtycką) miały znajdować się w Pohjoli, czyli dosłownie „północy”. Wydaje się to logiczne biorąc pod uwagę umiejscowienie Finlandii – północ tego kraju znajduje się daleko za kołem podbiegunowym. A tam czekać może na niewprawionego wędrowca tylko śmierć. Dużo żyźniejsze południe kojarzy się z życiem.
Wreszcie bohater zdobywa i przewodnika i przy jego pomocy pełnię wiedzy, która pozwala mu powrócić do plemiona jako Szaman.
P.S. Piszę Szaman z wielkiej litery, gdyż nie jest to nazwa urzędu, a szczególnego członka plemienia, obdarzonego przez swoich ludzi szacunkiem, miłością i trwogą. Wyrażam też swój podziw dla Szamanów, których w dzisiejszym świecie żyje kilku, za dalekimi górami Ural.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz